Dzisiaj byłam u jednej ze swoich klientek, która znalazła mnie on-line. Bardzo lubi nasze kosmetyki i robi dość duże zamówienia co katalog. Ale niestety nie chcę zapisać się do Klubu, bo woli mieć kontakt z człowiekiem, czyli z Konsultantką. I to jest najlepszy dowód, moi drodzy, na to, że nigdy nie stracimy wszystkich klientów, jeżeli będziemy proponować znajomym zapisanie się do Oriflame. Zawsze znajdą się osoby, które przyjmą naszą propozycję, i również takie, co będą chciały zostać naszymi klientami. Więc warto proponować wszystkim członkostwo w Oriflame!
Potem odwiedziłam właśnie swoją byłą klientkę, a obecną Konsultantkę. Pani Dorota długo nie chciała przyjąć mojej propozycji, a cały czas robiła duże zakupy. Za którymś razem zaprosiłam ją z córką do nas na Warsztaty Makijażu i tym razem Pani Dorota się zdecydowała. Gratuluję tej decyzji i życzę powodzenia w zbieraniu zamówień!
A potem wybrałyśmy się z Edytą na kupony. Spotkałyśmy się tak po 18tej w alejach Jana Pawła II i zaczęłyśmy. Najpierw zaczepiałyśmy przechodniów przy KFC i nawet kilka osób chętnie nam pomogło, tzn. zatrzymało się i wypełniło kuponiki. Ale potem jakoś się popsuło, ludzie śpieszyli się do domu i nie chcieli się zatrzymywać. Więc ruszyłyśmy w kierunku Arkadii. Po drodze zostawiłyśmy katalog z ankietką w aptece. Bliżej Arkadii zaczęli nam trafiać bardzo miłe osoby, wszystkie wypełniały dla nas kuponiki i otrzymywały w prezencie katalog. Jeżeli jeszcze wspomnieć, że idąc rozmawiałyśmy sobie na przeróżne tematy z Edytką - to było całkiem miło! W sumie zebrałyśmy 2 kartki kuponików - może nie za dużo, ale na początek świetnie. Edytko, jak będziesz chciała znowu iść na kupony - to ja dołączę!
W końcu nie napisałam nic o deszczu, ale jak jechałam do Edyty, to właśnie padało, więc martwiłam się, jak będziemy rozdawać katalogi po takim deszczu, ale bardzo szybko pogoda się zmieniła i nawet pojawiło się słońce. Taki czerwiec mamy w tym roku - nieprzewidywalny :)
Życzę pogody ducha i miłych snów,
Anna M.
czwartek, 4 czerwca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz